Zygzak i Suka. Marcintoshowa relacja 4-kolowa.
Moderatorzy: kartonwork, Tempest, Edmund_Nita
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Zygzak i Suka. Marcintoshowa relacja 4-kolowa.
Witam w mojej nowej relacji.
Musze od samego poczatku uprzedzic, ze bedzie to nietypowa relancja. Nietypowa poniewaz:
- nie bedzie w niej ani jednej swastyki, malo tego, nie wpsomnie w tej relacji o wyzszosci panstwa niemieckiego ani razu (w tym momencie odpada nam 50% uzytkownikow)
- nie bedzie to relacja z budowy T-34 z Malego Modelarza (kolejne 35% przestaje w tym miejscu czytac)
- nie bedzie tu nic ze skrzydlami, chociaz mowa o lataniu bedzie jak najbardziej (-10% uzytkownikow)
- no i niestety nie bede w mojej relacji wychwalal doskonalych polskich produktow motoryzacyjnych, ktore przez dziesieciolecia dominowaly na swiatowych rynkach (-4%)
Pozostaly 1% zainteresowanych uprzedzam, ze 4 kola w tytule to podpucha.
Oops, chyba zostalem sam.
Musze od samego poczatku uprzedzic, ze bedzie to nietypowa relancja. Nietypowa poniewaz:
- nie bedzie w niej ani jednej swastyki, malo tego, nie wpsomnie w tej relacji o wyzszosci panstwa niemieckiego ani razu (w tym momencie odpada nam 50% uzytkownikow)
- nie bedzie to relacja z budowy T-34 z Malego Modelarza (kolejne 35% przestaje w tym miejscu czytac)
- nie bedzie tu nic ze skrzydlami, chociaz mowa o lataniu bedzie jak najbardziej (-10% uzytkownikow)
- no i niestety nie bede w mojej relacji wychwalal doskonalych polskich produktow motoryzacyjnych, ktore przez dziesieciolecia dominowaly na swiatowych rynkach (-4%)
Pozostaly 1% zainteresowanych uprzedzam, ze 4 kola w tytule to podpucha.
Oops, chyba zostalem sam.
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Zawsze znajdzie sie ktos, kto musi byc zawsze 'naj'. Kazdy zna kogos takiego. Kogos kto najwiecej gada, najwiecej piw wypije lub najglosniej pierdzi. W swiecie motocykli takim kims jest Kawasaki.
W 1990 roku Kawasaki zaprezentowalo swoj nowy model motocykla. Od momentu swojej premiery ZZR1100 byl wyjatkowym motorem. Zdeklasowal konkurencje bijac wszystkie dotychczasowe rekordy. Z moca okolo 150 KM przy zaledwie 230 kg suchej wagi, wielu zastanawialo sie czy takim motocyklem da sie w ogole jezdzic. Przez 6 kolejnych lat byl najszybszym seryjnym motocyklem.
3 lata po premierze, KHI dokonalo kilku zmian zastapujac model C modelem D. Zmiany dotyczyly glownie wygladu zewnetrznego. Model D byl produkowany praktycznie niezmieniony (poza kolorami) do roku 2002, kiedy zostal zastapiony przez ZZR1200. ZZR1200 jest kontynuacja slynnego "Zygzaka" ale jest klasyfikowany jako motor sportowo-turystyczny a nie jako super-bike.
W 1996 ZZR1100 zostal zdetronizowany przez nowy model Hondy - CBR1100XX Blackird. Rzady cebry nie trwaly jednak zbyt dlugo. W 3 lata po jej premierze na scenie pojawil sie nowy 'przecinak'. Suzuki GSXR Hayabusa zostala wprowadzona na rynek w jednym tylko celu, aby odebrac Hondzie koszulke lidera. Nawet sama nazwa nie pozostawiala tu zadnych watpliwosci - hayabusa to ptak drapiezny, ktory poluje na blackbirdy.
Busa byla wyjatkowa jeszcze pod innym wzgledem i nie mysle tu o jej wygladzie. Byl to pierwszy seryjnie produkowany motocykl, ktory pobil magiczna bariere 300 Km/h. Wkrotce jednak dominacja Suzuki w ministerstwie niepotrzebnie duzych predkosci sie zakonczyla dzieki... Kawasaki oczywiscie. Obecnie najszybszym i najmocniejszym motocyklem na rynku jast Kawa ZX12R.
W 1990 roku Kawasaki zaprezentowalo swoj nowy model motocykla. Od momentu swojej premiery ZZR1100 byl wyjatkowym motorem. Zdeklasowal konkurencje bijac wszystkie dotychczasowe rekordy. Z moca okolo 150 KM przy zaledwie 230 kg suchej wagi, wielu zastanawialo sie czy takim motocyklem da sie w ogole jezdzic. Przez 6 kolejnych lat byl najszybszym seryjnym motocyklem.
3 lata po premierze, KHI dokonalo kilku zmian zastapujac model C modelem D. Zmiany dotyczyly glownie wygladu zewnetrznego. Model D byl produkowany praktycznie niezmieniony (poza kolorami) do roku 2002, kiedy zostal zastapiony przez ZZR1200. ZZR1200 jest kontynuacja slynnego "Zygzaka" ale jest klasyfikowany jako motor sportowo-turystyczny a nie jako super-bike.
W 1996 ZZR1100 zostal zdetronizowany przez nowy model Hondy - CBR1100XX Blackird. Rzady cebry nie trwaly jednak zbyt dlugo. W 3 lata po jej premierze na scenie pojawil sie nowy 'przecinak'. Suzuki GSXR Hayabusa zostala wprowadzona na rynek w jednym tylko celu, aby odebrac Hondzie koszulke lidera. Nawet sama nazwa nie pozostawiala tu zadnych watpliwosci - hayabusa to ptak drapiezny, ktory poluje na blackbirdy.
Busa byla wyjatkowa jeszcze pod innym wzgledem i nie mysle tu o jej wygladzie. Byl to pierwszy seryjnie produkowany motocykl, ktory pobil magiczna bariere 300 Km/h. Wkrotce jednak dominacja Suzuki w ministerstwie niepotrzebnie duzych predkosci sie zakonczyla dzieki... Kawasaki oczywiscie. Obecnie najszybszym i najmocniejszym motocyklem na rynku jast Kawa ZX12R.
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Kilka lat temu Tamiya wypscila model Suzuki Hayabusa. Niebieska czesc relacji bedzie dotyczyc budowy wlasnie tego modelu.
Tradycyjnie modele motocykli Tamiyi wykonane sa bardzo dokladnie. W zestawie oprocz wyprasek, opon z miekkiej gumy, srubek, kalkomani i innych zwyklych gadzetow znajduja sie rowniez maski do malowania motocykla oraz przezroczyste, barwione wypraski do migaczy i lamp.
Calosc sprawia bardzo solidne wrazenie. Zadnych niespodzianek.
W zestawie jest kilka wersji kolorystycznych. Mnie najbardziej podoba sie taka:
Tradycyjnie modele motocykli Tamiyi wykonane sa bardzo dokladnie. W zestawie oprocz wyprasek, opon z miekkiej gumy, srubek, kalkomani i innych zwyklych gadzetow znajduja sie rowniez maski do malowania motocykla oraz przezroczyste, barwione wypraski do migaczy i lamp.
Calosc sprawia bardzo solidne wrazenie. Zadnych niespodzianek.
W zestawie jest kilka wersji kolorystycznych. Mnie najbardziej podoba sie taka:
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Zielona czesc relacji bedzie traktowac o odbudowie mojego zygzaka. Kupilem go w tym roku z zalozeniem, ze bedzie to motocykl projektowy. Jest bardzo sponiewierany przez zlych ludzi. Po sladach widac, ze lezal kilka razy, czesc plastikow jest uszkodzona, czesc jest od innego motocykla. Calosc jest zardzewiala i porysowana.
Jest to moj drugi zygzak. Poprzedni, C2, zakonczyl zywot w oblokach dymu. W dosc spektakularny sposob eksplodowal w nim silnik przy okolo 200 km/h. Tak mi sie spodobalo, ze postanowilem kupic kolejny. Ten model to D5, model po tzw. faceliftingu i jest to moja ukochana zabawka .
Przez kolejne miesiace bedzie tu mozna sledzic moje zmagania w przywracaniu tego motocykla do stanu pokazowego. Stan przed rozpoczeciem projektu"
Jest to moj drugi zygzak. Poprzedni, C2, zakonczyl zywot w oblokach dymu. W dosc spektakularny sposob eksplodowal w nim silnik przy okolo 200 km/h. Tak mi sie spodobalo, ze postanowilem kupic kolejny. Ten model to D5, model po tzw. faceliftingu i jest to moja ukochana zabawka .
Przez kolejne miesiace bedzie tu mozna sledzic moje zmagania w przywracaniu tego motocykla do stanu pokazowego. Stan przed rozpoczeciem projektu"
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Jednym z moich najwiekszych zmartwien jest stan wydechow. Maja one ogromny wplyw na wyglad. Szaczegolnie w tak ladnym motocyklu jak zy-zy-ry. Niestety tych nie da sie uratowac. Bede szukal uzywanych w lepszym stanie niz moje. Tak czy inaczej bedzie to spory wydatek.
Zawieszenie, kola, zaciski, wszystko trzeba bedzie piaskowac, polerowac lub malowac.
Rama jest rowniez porysowana. A po zdjeciu bocznej owiewki pokazauje sie wgniecenie. Byc moze nie uda sie go wybic, chociaz w ramie od srodka sa otory na kable i przewody powietrzne. Wszystko okaze sie po wyjeciu silnika.
Caly motor bedzie szpachlowany i lakierowany. Prawdopodobnie nie na kolor fabryczny a pewnie na jakis pojechany kolor. Poki co sie tym jeszcze nie martwie. Przede mna sporo pracy zanim przyjdzie pora na lakier.
Zbiornik byl malowany przez jakiegos slepego nieuka. Chyba go odkurzaczem malowal bo takiego partactwa nie widzialem dawno. Pod farba widac slady po ostrym szlifowaniu. Po zdjeciu lakieru okaze sie dopiero czy zbiornik da sie odratowac czy lepiej bedzie poszukac innego, uzywanego.
Zawieszenie, kola, zaciski, wszystko trzeba bedzie piaskowac, polerowac lub malowac.
Rama jest rowniez porysowana. A po zdjeciu bocznej owiewki pokazauje sie wgniecenie. Byc moze nie uda sie go wybic, chociaz w ramie od srodka sa otory na kable i przewody powietrzne. Wszystko okaze sie po wyjeciu silnika.
Caly motor bedzie szpachlowany i lakierowany. Prawdopodobnie nie na kolor fabryczny a pewnie na jakis pojechany kolor. Poki co sie tym jeszcze nie martwie. Przede mna sporo pracy zanim przyjdzie pora na lakier.
Zbiornik byl malowany przez jakiegos slepego nieuka. Chyba go odkurzaczem malowal bo takiego partactwa nie widzialem dawno. Pod farba widac slady po ostrym szlifowaniu. Po zdjeciu lakieru okaze sie dopiero czy zbiornik da sie odratowac czy lepiej bedzie poszukac innego, uzywanego.
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Coz, to troche jak zagladanie przez szybe do wnetrza samochodu na parkingu i licytowanie sie "jaaaa, a ten ma 220 na liczniku!".Chrisss pisze:Możesz powiedzieć o nich coś więcej przyspieszenie, pojemność silnika ,v max ???
Przyspieszenia nie pamietam i tym bardziej nigdy nie sprawdzalem. Predkosci maksymalnej rowniez. To sa wartosci czysto teoretyczne. Ogolnie w jezdzie sprawia wrazenie dosc szybkiego
Wszystkie dane latwo znalezc w internecie.
Jezeli nazwa ZZR1100 nic nie mowi, to wyjasniam, ze '1100' w nazwie oznacza pojemnosc. Hayabusa ma silnik o pojemnosci 1300ccm i mocy okolo 180 KM.
- Marcintosh
- Posty: 1091
- Rejestracja: pn mar 03 2003, 13:19
- Lokalizacja: Dorset, UK
- x 8
Mechanicznie o dziwo wydaje sie byc w porzadku. Silnik chodzi slodziutko. Wprawdzie ma jakies czkniecie przy maksymalnym odwinienciu. Chyba w granicach 7-8 tys rpm ale dokladnie nie widzialem bo patrzylem na droge
Oczywiscie do zrobienia jest kompletny serwis, wszystkie wymiany, co mam nadzieje naprostuje ten problemik. Pewnie gaznik jest brudny albo swiece umieraja.
Wyglada, ze lancuch i zebatki sa w porzadku, do uratowania. Zastanawiam sie nad przednim widelcem. Nic z niego nie cieknie, wiec zakladam, ze nie ma w nim kropli oleju. Opony sa obie do wyrzucenia. Gdzies wisi jakis uciety kabel i musze wysledzic do czego on jest.
To wszystko, wiekszosc to kosmetyka
Oczywiscie do zrobienia jest kompletny serwis, wszystkie wymiany, co mam nadzieje naprostuje ten problemik. Pewnie gaznik jest brudny albo swiece umieraja.
Wyglada, ze lancuch i zebatki sa w porzadku, do uratowania. Zastanawiam sie nad przednim widelcem. Nic z niego nie cieknie, wiec zakladam, ze nie ma w nim kropli oleju. Opony sa obie do wyrzucenia. Gdzies wisi jakis uciety kabel i musze wysledzic do czego on jest.
To wszystko, wiekszosc to kosmetyka